W tym tygodniu zmieniłam się trochę w reportera śledczego 🙂 Zapowiedziałam Wam ten wpis już trzy tygodnie temu i od tego momentu zastanawiałam się, jak duże zaangażowanie się w temat będzie już patologiczne. W międzyczasie na youtube pojawiły się nowe odcinki autorstwa Shane’a Dawsona, w których „bada” różne teorie spiskowe. Będąc pod wpływem tych filmów poważnie zastanawiałam się, czy nie zrobić researchu do wpisu poprzez pójście „under-cover” do różnych marketów i autentyczne udawanie klienta. Wygrało jednak lenistwo i skąpstwo (spoiler alert: darmowe projekty wcale nie są darmowe). Dlatego ostatecznie zdecydowałam się obdzwonić największe salony łazienkowe w Krakowie, zadać mnóstwo pytań i przeanalizować ich regulaminy. Dzisiaj opowiem Wam, na jakich zasadach powstają ich „darmowe” projekty i czy w ogóle decydowanie się na nie ma jakikolwiek sens. Opowiem Wam też kilka historii z projektami łazienek z marketów w rolach głównych, które słyszałam w ostatnich miesiącach od moich klientów.

 

Jak to właściwie wygląda

Po pierwsze, ku mojemu zaskoczeniu, projekty łazienek nie są wcale najpopularniejsze w marketach budowlanych, ale przede wszystkim w salonach łazienek. Dlatego też skupiłam się właśnie na nich. Szczerze mówiąc wydawało mi się, że różnice w ofertach poszczególnych miejsc będą się między sobą mocniej różnić. Generalna zasada jest jednak taka sama: klient płaci kaucję w wysokości od 250zł do 2000zł. Powstaje projekt. Klient jest zobligowany do kupienia produktów, które były użyte na wizualizacji w tych samych ilościach, w tymże salonie. Ma na to od 3 do 6 miesięcy. Wówczas kaucja jest wykorzystywana na poczet płatności za produkty, zwykle płytki. Nawet, jeśli klient wyda pokaźną kwotę w danym salonie na inne produkty, niż te użyte w projekcie, kaucja zwykle nie zostanie mu zwrócona. Pozostałe zasady i de facto zakres takiego projektu są zależne od tego, czy wybierze samodzielne wizualizacje czy całą koncepcję projektu. Na pierwszy rzut oka wygląda to podobnie, ale różnice są spore.

 

Wizualizacje

Sprawdzone przeze mnie salony, które proponują wizualizacje łazienek: Hoff, Max-fliz, Bomar 2

Ponieważ wizualizacje są reklamowane jako bezpłatne, to pierwszym etapem współpracy jest sięgnięcie do portfela 😉 Wysokość kaucji płatnej na początku zależy od salonu oraz wielkości naszej projektowanej łazienki i wynosi od 250zł do 900zł. Wykonanie wizualizacji polega na 2 godzinnej sesji z projektantem wnętrz, który na bieżąco wprowadza do programu kolejne elementy na podstawie wskazówek klienta. Warto na taką sesję z projektantem umówić się wcześniej, bo popołudniami i w soboty obłożenie jest podobno spore. Gdy już uda nam się umówić na taką sesję, musimy przyjść uzbrojeni w wymiary naszej łazienki. Przykładowo na stronie Hoffa znajdziemy ładną grafikę przedstawiającą ogólne zasady wymiarowania oraz długą listę tego, co warto zmierzyć. Przychodzimy, dostajemy kawkę, rozmawiamy z projektantem. I tutaj możemy poopowiadać historię naszego życia, wszystkie nasze marzenia dotyczące idealnej łazienki itd. Co faktycznie taki projektant będzie potrzebował od nas usłyszeć, to jakie konkretnie płytki wybraliśmy w danym salonie (wybór musi być dokonany wcześniej). I w sumie tyle. Możemy się rozwodzić nad tym, czy chcemy umywalkę bardziej obłą czy prostopadłościenną, ale koniec końców na wizualizacjach wylądują jakieś przykładowe bryły, a nie konkretne, wskazane przez nas czy podpowiedziane przez projektanta realne produkty. Nawet gdybyśmy chcieli zobaczyć coś, co można kupić w danym salonie. Także ostatecznie wizualizacje pokazują przede wszystkim to, jak wybrane przez nas wcześniej płytki będą wyglądać w danym wnętrzu. I to „wyglądać” też jest dość mocno poglądowe, bo robione na bieżąco wizualizacje (w obecności klienta) w salonie łazienek bardziej przypominają screeny z Simsów niż profesjonalne wizualizacje fotorealistyczne. Dlatego też ciężko znaleźć jakieś przykłady w internecie 🙂 W temacie pokazywania na wizualizacjach mebli na zamówienie polityka jest różna, ale większość salonów deklaruje możliwość uwzględnienie takiego mebla poprzez umieszczenie w odpowiednim miejscu prostej bryły typu prostopadłościan. Zwykle na koniec takiej sesji z projektantem otrzymujemy same wizualizacje, czasem również rzut funkcjonalny z wymiarami. Do tego oczywiście lista wybranych płytek z ilościami, jakie powinniśmy zakupić, żeby zrealizować projekt i odzyskać naszą kaucję. Niestety każdy z salonów zaznacza, że ilości są szacunkowe, nie uwzględniają grubości klejów itd., więc należy je samodzielnie zweryfikować na własną odpowiedzialność. Ale jednocześnie trzeba kupić płytek tyle, ile wskazali, żeby odzyskać kaucję 🙂

Potencjalne wady: 

 

Screen z materiału reklamowego salonu Hoff. Kliknij w obrazek, by zobaczyć cały filmik. Źródło: youtube.com

 

Projekt koncepcyjny

Sprawdzone przeze mnie salony, które proponują projekty koncepcyjne: Max-fliz, Bomar 2

Ten typ projektu jest znacznie bardziej zaawansowany oraz droższy od samych wizualizacji. Kaucja wynosi od 1200zł do 2000zł i nie zawsze jest w pełni zwrotna. Sam proces też trwa dłużej, bo nie skupia się na jednorazowym spotkaniu z projektantem, ale na współpracy, która zajmuje nawet 2-3 tygodnie. Na początek nie musimy się przejmować wymiarami, bo w ramach współpracy lub też za dodatkową opłatą możemy liczyć na wykonanie inwentaryzacji przez profesjonalistę. Siadając do rozmowy nie musimy też mieć już podjętych decyzji w głowie, możemy liczyć na pomoc projektanta w doborze płytek i innych elementów. W koncepcji, w przeciwieństwie do wizualizacji, brana jest również pod uwagę konkretna ceramika i armatura. One także są dobierane z oferty danego salonu, z pomocą projektanta. Na projekcie mogą być nawet uwzględnione meble na zamówienie. Co więcej, Max-fliz współpracuje ze stolarzem, więc szukanie wykonawcy nie musi być koniecznie na naszej głowie. Na koniec projektu otrzymujemy wizualizacje, rysunki techniczne dla wykonawców (co najmniej rzut funkcjonalny) oraz listę materiałów użytych w projekcie wraz z ilościami. Oczywiście chcąc odzyskać całość lub większość kaucji, musimy zakupić wszystkie elementy (!) z listy w wyznaczonym terminie – 3 do 6 miesięcy. 

Potencjalne wady:

 

Jeśli chcecie poznać więcej szczegółów, regulaminy w większości przypadków znajdziecie bez problemu w internecie. Tutaj kilka linków: klik klik klik klik.

 

Co mówią klienci?

Kilkakrotnie w ciągu ostatnich miesięcy słyszałam różne historie od klientów właśnie w temacie projektów z salonów łazienek. Poniżej umieszczam cytaty i streszczenia tych historii, żebyście nabrali szerszej perspektywy, a nie tylko widzieli mój prywatny punkt widzenia:

„Urządzając pierwsze mieszkanie nie było nas stać na architekta, więc zdecydowaliśmy się na projekt łazienki w którymś markecie. Niby darmowy. Byłam zachwycona, bardzo nam się podobał. Niestety jak przyszło do jego realizacji, wykonawca powiedział, że nie ma szans. Projekt był kompletnie nie do zrobienia w naszej łazience.”

„Moi znajomi zrobili sobie łazienkę w którymś salonie. Mieli naprawdę duży budżet. Wybrali same drogie wyposażenie, płytki z wysokiej półki. Jak zobaczyliśmy z mężem efekt końcowy to nas zatkało. Było beznadziejnie. Co gorsza, w ogóle nie było widać tej ilości wydanych pieniędzy. Ani to nie wyglądało ładnie, ani drogo.”

„Zrobiłam w salonie X projekt tej mniejszej łazienki. Wydawało mi się, że skoro tam jest tylko umywalka, wc i prysznic, to nie ma nad czym filozofować. Projekt totalnie mi się nie spodobał. Mimo to musiałam za niego zapłacić ponad tysiąc złotych. I teraz nie wiem co zrobić z tą łazienką.”

No i właśnie. Raczej nie spotkałam się z pozytywnymi doświadczeniami. Ale też jestem architektem wnętrz, więc do mnie nie trafiają klienci zadowoleni z projektu z marketu 🙂 Jeśli zamówiłeś kiedyś taki projekt, daj znać w komentarzu, niezależnie od tego, czy jesteś z niego zadowolony, czy nie. Jestem przekonana, że na świecie jest sporo osób, które mają łazienki zrealizowane na podstawie takich projektów i są z nich bardzo zadowolone. Dajcie znać! Niech ten wpis nie będzie taki dołujący 😉

 

Podsumowanie

Powiem wam szczerze, że jeszcze wczoraj byłam pewna, że wnioskiem tego wpisu będzie: jeśli nie jesteś bardzo wymagający i zależy ci na niskiej cenie, projekt łazienki z marketu / salonu będzie dla ciebie idealny. I wiecie co? Jednak nie mogę się pod tym podpisać. Byłam pewna, że projekty te są tańsze i jednak trochę dokładniejsze. Osobiście nie wydaje mi się, żeby inwestycja w taką współpracę była dobrym pomysłem. Szczególnie, że dobry architekt wnętrz może zaproponować bardziej zindywidualizowaną usługę i pewnie w podobnej lub czasem nawet niższej cenie. Nie wiem, dla kogo taki projekt z marketu będzie optymalny. Może dla osoby, która chce powtórzyć w swoim domu 1:1 łazienkę z ekspozycji i potrzebuje tylko przewodnika jak to zrobić? Lub dla osoby, która i tak zdecydowała, że na 100% kupi całe wyposażenie w jednym salonie i może skorzystać z faktycznie darmowego projektu?

Niezależnie od mojego researchu pamiętajcie, że każdy salon łazienek i market budowlany będzie działał na trochę innych zasadach. Jeśli po powyższym wpisie jesteście zainteresowani taką współpracą, dowiedzcie się jak to działa w konkretnym miejscu, przeczytajcie też regulamin usługi, dopytajcie pracownika.

Pamiętajcie też, że to nie jest tak, że projekt u architekta wnętrz będzie zawsze fantastyczny, a projekt z salonu gorszy. Na prawdę. Wiele osób właśnie taki wniosek wysnuło z tego artykułu, co zdecydowanie nie było moją intencją. W życiu nic nie jest zero jedynkowe i takie generalizowanie nie sprawdziłoby się prawdopodobnie w żadnej branży. Zawsze istnieje szansa, że trafimy na beznadziejnego architekta wnętrz i na fantastycznego, zaangażowanego projektanta. 

Jaki jest mój wniosek z tego artykułu:

…i na tej podstawie dochodzę do wniosku, że współpraca z dobrym architektem wnętrz będzie dla wielu osób lepszym pomysłem. Jeśli się ze mną nie zgadzacie, to nic nie szkodzi. Zapraszam was do dzielenia się swoją perspektywą w komentarzach. Pamiętajcie, że każdy ma prawo do swojej opinii 🙂

 

Piszcie śmiało, co o tym sądzicie i czy macie jakieś prywatne doświadczenia z tematem!

 

 

Powróć do listy wpisów