Kochani! Dobrnęliśmy do ostatniej części Vademecum czyli porad na temat tego, jak przetrwać realizację projektu wnętrz. Poniżej pytania, które możecie sobie zadawać i tematy, o których warto pamiętać, a które raczej nie będą poruszone w ramach samego projektu wnętrz. Poniżej odpowiedzi na pytania:
– czy muszę obejrzeć na żywo zaproponowane przez architekta materiały?
– czy architekt dostaje prowizję za moje zakupy?
– czy szkic budżetu może się różnić od cen w specyfikacji i wycen wykonawców?
– kiedy zarezerwować ekipę czy stolarza?
– co zleca się ekipie, stolarzowi, tapicerowi, kamieniarzowi?
– w jakiej kolejności zamawiać wyposażenie i materiały?
– kupowanie i wypożyczanie próbek: farby, NCS, próbki wykończeń meblowych.
– dodatkowe tematy: klimatyzacja, instalacje inteligentnego domu.
– na co dobrze umówić się z ekipą remontową?
– jak dobrać żarówki?
1. Dostałem/am listę wyposażenia. Czy muszę obejrzeć zaproponowane materiały przed kupnem?
Zdecydowanie tak. Wielu architektów wnętrz będzie w stanie pokazać Ci chociaż część zastosowanych materiałów na próbkach u siebie w biurze. W przypadku projektów zdalnych – ja wysyłam klientom zdjęcia zestawionych ze sobą próbek w różnym świetle.
Niezależnie od tego, jako klient obowiązkowo powinieneś:
– obejrzeć podłogę (panele lub deskę). Super, jeśli uda Ci się ją wypożyczyć ze sklepu i obejrzeć w swoim nowym mieszkaniu i domu w docelowym świetle. Jeśli nie – wynieś ją chociaż na zewnątrz sklepu i obejrzyj w świetle dziennym. Jeśli dana propozycja architekta Ci się nie spodoba, poproś o inne propozycje lub samodzielnie rozejrzyj się za podobnym materiałem w sklepie, w którym jesteś. Zwróć uwagę na ewentualne różnice cenowe.
– kupić próbki farb i pomalować je na docelowych ścianach. Uwaga! Jeśli kupujecie więcej farb i chcecie wybrać jedną, nie porównujcie ich do siebie, tylko oglądajcie indywidualnie zakrywając pozostałe propozycje. Inaczej różnice w podtonach będą się wydawały znacznie bardziej wyraźne, niż są w rzeczywistości. Jest to tym bardziej obowiązkowe przy intensywnych kolorach, które najczęściej wychodzą inaczej niż powinny 🙂
– obejrzeć propozycje płytek, zwrócić uwagę nie tylko na wzór/kolor, ale też na wykończenie (mat/lappato/połysk). Jeśli dana propozycja architekta Ci się nie spodoba, poproś o inne propozycje lub samodzielnie rozejrzyj się za podobnymi płytkami w sklepie, w którym jesteś. Zwróć uwagę na ewentualne różnice cenowe oraz w wymiarach.
– poprosić stolarza o pokazanie lub specjalne przygotowanie próbek wybranych materiałów. W przypadku laminatów nie będzie problemu, by obejrzeć próbki w firmowych próbnikach. Jeśli zamierzasz lakierować fronty na kolor z próbnika NCS, zachęcam, by poprosić stolarza o przygotowanie próbki frontu w danym kolorze i wykończeniu. Dzięki temu ominą Cię ewentualne niespodzianki 🙂
– jeśli meble czy oświetlenie jesteś w stanie przed kupnem obejrzeć w sklepie stacjonarnym – zrób to. Jeśli zamawiasz z internetu, obejrzyj produkt zaraz po dostarczeniu przez kuriera. Po pierwsze może być uszkodzony, a po drugie może Ci się ewentualnie na żywo nie spodobać. Wówczas skorzystaj z prawa zwrotu bez podania przyczyny. Zwykle jest na to 10 dni.
2. Czy architekt zarabia na tym, że kupię polecony przez niego produkt?
Możliwe, że tak. Szczególnie, jeśli dostałeś/aś odrębną wycenę z danego sklepu dla np. całego wyposażenia łazienki lub wszystkich lamp w mieszkaniu. Zwykle takie oferty (lub nawet te mniej zaawansowane) są efektem współprac prowizyjnych. Polega to na tym, że architekt dostaje 3-10% prowizji od ceny podstawowej tego, co polecił. Zwykle jednak trzeba mocno się dopraszać i zabiegać o te prowizje, więc jeśli architekt nie ma zbudowanej mocniejszej relacji z danym sklepem lub producentem i nie wysyła do niego klientów bardzo regularnie – raczej takich prowizji nie dostanie. Mówię to z własnego doświadczenia. Dlatego też nawet nie dążę do tego, by te prowizje dostawać – jeśli wpadnie coś samo z siebie, to ok. Bardziej zależy mi na tym, żeby moi klienci kupili dany produkt po prostu w tym sklepie, gdzie jest im najwygodniej lub gdzie znajdą go najtaniej. Szczególnie, że projektuję dla klientów w całej Polsce, więc tym bardziej prowadzenie klienta za rączkę do sklepu, który mi daje największą prowizję – byłoby fizycznie nie do zrobienia 🙂
Ważnym aspektem prowizji jest to, że zwykle nie są one doliczane do ceny – to znaczy, że zapłacisz tyle samo za produkt niezależnie od tego, czy architekt dostanie swój haracz czy nie. W niektórych sklepach istnieje możliwość przeniesienia prowizji na rabat dla klienta. Ale też nie zawsze i wymaga to znowu trochę zachodu 🙂
3. Czy szkic budżetu może się różnić od cen w specyfikacji i wycen wykonawców?
Niestety tak – bo jak sama nazwa wskazuje, jest szkicem. Ceny produktów mogą się zmieniać w czasie niezależnie od nas (np. Wonderwall studio w tym roku podnieśli swoje ceny dwukrotnie z dnia na dzień). A ceny mebli czy wyposażenia na zamówienie mogą być bardzo różne w zależności od tego, kto tą wycenę robił 🙂
Nie przestrasz się więc jeśli jakieś ceny nie będą się zgadzać. W wielu przypadkach coś podrożeje, coś się znajdzie tańszego – i na koniec dnia suma wychodzi podobna 🙂
4. Kiedy zarezerwować ekipę czy stolarza?
Jak pisałam w poprzedniej części vademecum – warto tymi tematami zainteresować się jak najwcześniej. Szczególnie rezerwacją ekipy remontowej, bo mogą mieć terminy na za rok. Stolarze zwykle mają terminy na kilka miesięcy do przodu. Mniejsi wykonawcy typu tapicerzy czy specjaliści od klimatyzacji mogą być wyszukani z wyprzedzeniem spokojnie 2 miesięcy (oczywiście wszystko zależy od wszystkiego, ale piszę tak generalnie). Jeśli masz na oku poleconego wykonawcę już wcześniej, po prostu zapytaj go z jakim wyprzedzeniem się do niego zgłosić w celu rezerwacji terminu. Pamiętaj też o przypominajkach. Gdy termin będzie się zbliżał – przypomnij się każdemu z umówionych wykonawców. Przypominaj się nawet ze 2-3 razy, by mieć pewność, że wszystko zostanie zrobione w terminie. No dobrze, „pewność”. Bo prawdziwej pewności nigdy nie ma 🙂
5. Co zleca się ekipie, stolarzowi, tapicerowi, kamieniarzowi?
Ekipa remontowa: gładzie, malowanie, przeróbki elektryczne, przeróbki hydrauliczne, zmiany układu ścian, ścianki g-k, paski ledowe, ogrzewanie podłogowe, wykończenie łazienki, montaż drzwi, układanie podłóg, montaż sztukaterii, tapetowanie, montaż listew przypodłogowych, montaż lamp, montaż karniszy.
Stolarz: meble na zamówienie z płyt meblowych / drewna, czasem też drzwi i drewniane wykończenia schodów.
Tapicer: meble tapicerowane na zamówienie, poduchy, tapicerowania na ścianach.
Kamieniarz: blaty i inne elementy z kamienia lub imitacji kamienia.
Szklarz: szklane elementy na zamówienie, lustra, balustrady szklane.
Szklarz + śluzarz: drzwi i ściany loftowe, półki i konstrukcje metalowo-szklane.
Firma szyjąca zasłony: zasłony, firany, poduszki na zamówienie.
Bardzo często konkretni wykonawcy mają zaprzyjaźnionych wykonawców z innych dziedzin – więc jeśli szukasz kamieniarza lub szklarza – bardzo duża szansa, że stolarz lub szef ekipy remontowej będą mogli kogoś polecić lub wręcz coś podzlecić bez Twojego bezpośredniego udziału.
6. W jakiej kolejności zamawiać wyposażenie i materiały?
Uwaga! Teraz będzie odkrywczo: najpierw zamawiamy wyposażenie z najdłuższym terminem realizacji 😉
A tak poważnie, to w zależności od projektu mogą być zastosowane elementy, które mają długi czas oczekiwania, mimo że większość firm ma podobne produkty na stanie. Warto więc prześledzić wszystkie linki ze specyfikacji i sprawdzić, co jest faktycznie na stanie, a co ma kilku tygodniowy termin realizacji.
Co na pewno musimy zamówić wcześnie: drzwi. Nawet te standardowe mają termin realizacji do 8 tygodni. Dotyczy to zarówno drzwi wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Razem z drzwiami warto od razu zamówić klamki i szyldy dolne.
Co powinno czekać na ekipę gdy tylko wejdzie: elementy podtynkowe w łazience. To jest: stelaż podtynkowy wc + przycisk do spłuczki, odpływ liniowy, ewentualne baterie podtynkowe, ewentualne baterie/wanny/umywalki wolnostojące. Należy też mieć kupione grzejniki (by ekipa mogła dokładnie dostosować przyłącze pod typ podłączenia). Dobrze mieć kupione lampy podtynkowe. Jeśli planujesz głośniki podtynkowe lub inne elektroniczne bajery, też dobrze je mieć przygotowane.
Co będzie potrzebne w drugiej kolejności: panele (zwykle jakieś 2 tygodnie oczekiwania) / podłoga drewniana (tutaj już może być kilka tygodni oczekiwania) + płytki (mogą być na stanie, a może być nawet 6-10 tygodni oczekiwania, jeśli muszą być sprowadzone zza granicy) + farby (zwykle mieszane na miejscu w salonie) + sztukateria (zwykle na stanie) + tynki dekoracyjne + tapety (mogą być na stanie lub wymagać kilku dni / tygodni oczekiwania – zależy od firmy) + listwy przypodłogowe (raczej na stanie, ewentualnie oczekiwanie jeśli mają być specjalnie lakierowane pod projekt). Pozostałe wyposażenie łazienek: wanny do zabudowy, miski wc, baterie natynkowe, kabiny prysznicowe, lustra led. Jeśli planujesz wymianę osprzętu – to też jest ten moment na kupno.
…w międzyczasie wchodzi stolarz na pomiar…
W trzeciej kolejności: umywalki nablatowe, baterie nablatowe, pozostałe lampy (uwaga! mogą mieć kilka tygodni na realizację), karnisze, AGD, standardowa elektronika, żarówki.
…w międzyczasie wchodzi stolarz – realizacja…
Na koniec: rolety, meble gotowe (uwaga! sofy czy łóżka tapicerowane zwykle mają kilka tygodni realizacji, nawet te z popularnych sieciówek), dodatki, dywany, materac, rośliny.
Część elementów, które będą potrzebne późno – możesz zamawiać wcześniej, by mieć pewność, że nie wyjdą ze sprzedaży. Ale unikaj zawalania nimi domu/mieszkania, bo wykonawcy nie będą mieli jak zrobić np. gładzi. Jeśli masz garaż albo jakąś skrytkę – użyj jej do składowania wyposażenia na później.
7. Kupowanie i wypożyczanie próbek.
Jak pisałam w punkcie pierwszym, Twoim świętym obowiązkiem jest obejrzenie na żywo paneli/desek podłogowych oraz płytek w salonach/sklepach. Te pierwsze spokojnie możesz wypożyczyć ze sklepu i obejrzeć w docelowym miejscu w swoim domu/mieszkaniu. Co z pozostałymi próbkami?
- jak pisałam w punkcie pierwszym, przed kupieniem farb zamów próbki i wypróbuj na docelowych ścianach. Jeśli kupiłeś/aś więcej niż jedną próbkę, nie oglądaj ich jednocześnie, tylko za każdym razem zasłaniaj pozostałe kolory i oceniaj każdy kolor niezależnie. Inaczej sąsiedztwo zadziała przekłamująco.
- pierwsze spotkanie ze stolarzem? Namów go na pokazanie wszystkich próbek materiałów zaproponowanych w projekcie. Będą to płyty laminowane / lakiery NCS / forniry / drewno lite. Chyba, że miałeś/aś okazje je obejrzeć na spotkaniu z architektem 🙂
- zasłony i firany? Poproś o przedstawienie próbek na spotkaniu lub chociaż przesłanie zdjęć. Choć architekt wskaże konkretną tkaninę, dana firma może mieć coś innego w ofercie. Nie trzeba się tego bać – może to być tkanina w niższej cenie a wciąż przyzwoitej jakości. Ważne, by wiedzieć co się kupuje.
- w wielu sklepach z tapetami można zamówić za darmo próbkę – może to być szczególnie istotne, jeśli do wyboru są konkretne wykończenia (poza wzorem).
- jeśli zamawiasz większe ilości danego elementu, którego nigdy nie widziałeś/aś na żywo – np. uchwytów meblowych – możesz najpierw zamówić 1, a później domówić resztę.
8. Dodatkowe tematy: klimatyzacja, instalacje inteligentnego domu.
Tutaj nie będę się doktoryzować, bo specjalistką od tych tematów nie jestem. Wiem jedno na pewno: wszelakie ponadstandardowe instalacje jest dobrze zlecać firmom, które się w tym strite specjalizują i nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem uprzedzić ekipę remontową, że coś takiego będzie robione. Pozwoli to ustalić kto co dokładnie zrobi i kiedy najlepiej umówić montaże. Pozwoli też zrobić odpowiednio wcześniej specjalistyczny projekt dostosowany do projektu wnętrz.
9. Na co dobrze umówić się z ekipą remontową?
Poniżej lista przykładowych rzeczy, które załatwiała na moją prośbę ekipa remontowa:
- kupno wszystkich materiałów budowlanych (gładzie, kleje, fugi itd.) i rur, kabli;
- organizacja próbek fug, żebym mogła którąś wybrać;
- odbiór płytek/paneli z lokalnych sklepowych magazynów;
- kontakt ze szklarzem – zamówienie luster;
- kupno podkładów pod panele/deski;
- kupno białych farb na sufity;
- kupno odpływu i korka do wanny w zabudowie;
- kupno dodatkowego osprzętu;
- kupno nowych kratek wentylacyjnych;
- odbiór przesyłek kurierskich zawierających materiały/wyposażenie;
Nie wiem, czy akurat Wasza ekipa remontowa się na to wszystko zgodzi, ale próbować zawsze można 🙂
10. Jak dobrać żarówki?
W gąszczu zamówień niejednokrotnie moi klienci zatrzymują się na etapie żarówek i zupełnie nie wiedzą na co zwrócić uwagę. Na pewno wyczerpujące artykuły na ten temat znajdziecie w internecie, ale poniżej kilka podstaw:
- moc: żarówki ledowe zwykle mają moce od ok. 2-3W do ok. 12-15W. Osobiście w lampach sufitowych (punktowych) mam żarówki 5W, bo lubię subtelne światło nie rażące po oczach. W miejscach typu garderoba czy pralnia zalecam coś mocniejszego. W kuchni wedle gustu. Oświetlenie dekoracyjne może być słabszej mocy.
- kolor światła: osobiście lubię białe neutralne światło w lampach bazowych (czyli w większości przypadków sufitowych), a ciepłe światło w lampach bardziej dekoracyjnych, tych dodatkowych. Paski led stosuję zawsze w kolorze ciepłym (na wizualizacjach możecie zobaczyć zwykle 3500-4000K). Czysta biel znajduje się w okolicach 5000-5500K.
- rodzaj żarówki: oczywiście rodzaj musimy dostosować do konkretnej lampy. Każda lampa też będzie miała wskazaną maksymalną moc żarówki, jaką można zastosować. Z nietypowych żarówek warto wyróżnić żarówki dekoracyjne (czasem zwane typem edison), które bardzo często dają baaardzo ciepłe, pomarańczowe światło – więc na to trzeba uważać.
- ściemnianie: opcja ściemniania to coś, co warto przewidzieć wcześniej. Kupując lampę możemy czasem przeczytać w opisie, czy nadaje się do opcji ściemniania, czy niekoniecznie. Jeśli odpowiedź brzmi tak, będziemy i tak musieli kupić specjalne żarówki nadające się do tej opcji. Oczywiście droższe niż zwykłe, ale powinno obyć się bez brania kolejnego kredytu 🙂
To, jak wyglądają konkretne kolory światła, możesz zobaczyć na grafice poniżej:
- źródło: https://www.kingled.pl/blog/barwa_swiatla_kolory_k/
To już wszystkie moje wskazówki dla osób realizujących swoje projekty wnętrz 🙂 Mam nadzieję, że pójdzie gładko i obędzie się bez rozwodów. Efekt będzie tego całego zachodu warty 🙂
Nie czytałeś/aś wcześniejszych części? Zapraszam do lektury: część 1 i część 2.
